Niniejszym wpisem rozpoczynam serię cyklicznych tutoriali. Dominować będzie tematyka obróbki materiału zdjęciowego. Poziom będzie dostosowany raczej dla średnio zaawansowanych oraz zaawansowanych osób. Pomysł poprowadzenia tego działu zrodził się w mej głowie stosunkowo niedawno. Wiedzę swą budowałem na przestrzeni wielu intensywnych miesięcy spędzonych w sieci. Nie chce nawet liczyć ile przez kartę kredytową przewinęło się przeróżnych subskrypcji wideo. Postanowiłem jednak swą wiedzą podzielić się z innymi czytelnikami niż zażarcie ją w sobie skrywać.
Pierwszy temat o jakim chciałbym napisać to kolory. Dostaje sporo zapytań jak sobie radzę np. z kolorem skóry, opiszę więc na swoim przykładzie jak temat można ugryźć. Oczywiście metod jak to w życiu jest naprawdę wiele. Skupię się jednak na preferowanych sposobach popartych własną praktyką.
Podstawowa sprawa to zapis zdjęć w formacie RAW. Surowy zapis w formacie RAW zapewnia nam sporą elastyczność podczas wywoływania samego zdjęcia. Jedna z zalet ów surowego formatu to elastyczność w jakim możemy kreować kolory. Dzięki dobrodziejstwu Adobe ACR w Camera RAW (Lightroom oraz Photoshop) końcowe efekty mogą być w pełni zadowalające. Przykładowo większość osób ustawia zdefiniowany przez Adobe jeden z profili w zakładce “Camera Calibration”

Co jednak jeśli żaden z bazowych profili nas kompletnie nie zadowala? wybieramy wtedy najmniejsze zło (czyt. profil który nie powoduje odruchu wymiotnego). Dłubiemy wtedy w suwakach np. Hue, Saturation, Luminance aż na ekranie monitora uzyskamy to co nas zadowala. Szczerze mówiąc wybrałem ciut inną drogę. Postanowiłem oprofilować swój aparat (Nikon D300) za pomocą 24 paletowego wzornika kolorów. W tym celu nabyłem produkt firmy X-Rite, mianowicie X-Rite ColorChecker Passport. Produkt to tanich nie należy lecz moim zdaniem oszczędza sporo czasu i nerwów. Jeśli potrzebujemy jedynie 24 paletowy wzornik to możemy wybrać tańsze rozwiązanie jakim jest X-Rite ColorChecker Classic. Co tracimy przy tańszej opcji? stopniowy próbnik balansu bieli (osobno dla portretu oraz krajobrazu), szarą kartę, kompaktowość budowy oraz brak oprogramowania do generowania profili. Mimo że dostałem dedykowane oprogramowanie od X-Rite nie korzystam z niego w ogóle. Według mnie lepiej używać bardziej rozbudowanego DNG Profile Editor od Adobe, dostępnego za darmo (wymagana rejestracja w Adobe Labs). Jeśli zaopatrzyliśmy się we wzornik możemy przystąpić do generowania profilu. Są dwie drogi dalszego postępowania. Niektórzy tworzą profil jeden jedyny raz i zapominają o całej procedurze (można stworzyć profil dual luminant dla światła dziennego i np. błyskowego w jednym profilu). Druga droga to tworzenie podczas każdej nowej sesji i zmieniających się w niej warunków osobnych profili. Zeby było trudnej jestem oczywiście praktykującym wyznawcą drugiej drogi. Przy korzystaniu z ColorChecker Passport sens jego używania w każdorazowo zmieniających się warunkach jest uzasadniony stopniową tablicą balansu bieli. Profil generuje więc jakby przy okazji dla pewności.
W tej chwili wiele osób zapewne powtarza sobie pod nosem, no ok ok, ale jak to wszystko wygląda krok po kroku?. Niniejszym po kolei wyjaśniam. W pierwszej kolejności musimy zrobić zdjęcie gdzie w kadrze będzie umieszczony nasz wzornik kolorów. Najlepiej jak zdjęcie będzie po prostu pierwszą klatką na danej sesji zdjęciowej.

Po przyjściu do domu interesujemy się w pierwszej kolejności zdjęciem ze wzornikiem w kadrze. Następnie musimy skonwertować naszego RAWa (NEF, CR2 itp.) do formatu DNG, który jest w sumie otwartą implementacją formatu RAW opracowaną przez Adobe. Konwersji możemy dokonać na minimum dwa sposoby. Jeśli posiadamy Lightroom możemy wymusić konwersję do formatu DNG. Jeśli korzystamy z Photoshop musimy uzbroić się w program DNG Converter i za jego pomocą skonwertować naszego RAW do formatu DNG. Program jest bardzo intuicyjny i potrafi konwertować pliki w hurtowych ilościach.

Gdy posiadamy już nasze skonwertowane zdjęcie w formacie DNG możemy przystąpić do stworzenia profilu. Musimy zaopatrzyć się we wcześniej wspomniany program, mianowicie DNG Profile Editor. W dalszej kolejności otwieramy za jego pomocą nasz plik DNG i przechodzimy do zakładki Chart.

Umieszczamy cztery znaczniki na sfotografowanym próbniku w każdym z rogów. Następnie naciskamy klawisz “Create Color Table…” i naszym oczom ukaże się mniej więcej taki widok.

Pokazuje on nam poszczególne barwy po kalibracji, przykładowo pierwsze dwa odpowiadają za kolor skóry. Można za pomocą suwaków Hue, Saturation oraz Lightness dokonać lekkich korekcji gdyby końcowy efekt do końca nam nie odpowiadał. Na koniec pozostał jeden krok, eksport do Adobe ACR. W tym celu w menu programy wybieramy File -> Export (tu model naszego korpusu) profile i nadajemu mu nazwę. Od tej chwili zarówno w Lightroom jak i Photoshop (Camera RAW) będzie widoczny nasz nowy profil. Teraz wystarczy na reszcie zdjęć z sesji ustawić w Camera Calibration nasz nowy utworzony profil. Reszta ustawień już wedle własnego uznania.